Witam Was w maju! Post miał pojawić się wcześniej, jednak moja zamówiona prostownica dotarła z małym poślizgiem. Mój stary model niestety jest już bardzo wysłużony, więc był to odpowiedni moment na coś nowego. Wybór padł na prostownicę Remingtona, ponieważ ich produkty do stylizacji włosów są na prawdę dobre.
Przyznam Wam, że skok technologiczny jest na prawdę ogromny. Prostownica ma 5 stopniową regulację temperatury, nagrzewa się bardzo szybko i fajne jest to, że w momencie gdy się nagrzeje mamy dźwięk gotowości. Posiada czujnik heat protection w górnej płytce, który cały czas kontroluje poziom nawilżenia włosów i optymalizuje temperaturę chroniąc je przed uszkodzeniem. Ja prawie zawsze prostuje włosy po ich wysuszeniu, więc pomimo pozornie suchych włosów warto użyć tej opcji. Przyznam, że oprócz parametrów technicznych zamawiając zwracałam uwagę na design. Urzekł mnie na zdjęciach, ale w rzeczywistości prostownica jest na prawdę piękna! Jedynym minusem jest to, że nie ma haczyka aby ją powiesić, starszy model również tego nie miał. A szkoda bo w suszarce bardzo mi się to przydaje.
Po pierwszym użyciu napiszę tylko tyle, że super prostuje włosy. Wcześniej prostowałam na 220 lub 200° żeby włosy były proste, natomiast teraz przy 160 udało mi się uzyskać taki efekt. Cena tego modelu sięga nawet do 230 zł, mi udało się kupić za 160 zł. Zdecydowanie mogę ją polecić i mam nadzieję, że po dłuższym czasie moje zdanie się nie zmieni. Może ktoś z Was ją ma i używa dłuższy czas? Jak wrażenia?
Pogoda nie rozpieszcza, ale chciałam życzyć Wam udanej i słonecznej majówki!:)
Przyznam Wam, że skok technologiczny jest na prawdę ogromny. Prostownica ma 5 stopniową regulację temperatury, nagrzewa się bardzo szybko i fajne jest to, że w momencie gdy się nagrzeje mamy dźwięk gotowości. Posiada czujnik heat protection w górnej płytce, który cały czas kontroluje poziom nawilżenia włosów i optymalizuje temperaturę chroniąc je przed uszkodzeniem. Ja prawie zawsze prostuje włosy po ich wysuszeniu, więc pomimo pozornie suchych włosów warto użyć tej opcji. Przyznam, że oprócz parametrów technicznych zamawiając zwracałam uwagę na design. Urzekł mnie na zdjęciach, ale w rzeczywistości prostownica jest na prawdę piękna! Jedynym minusem jest to, że nie ma haczyka aby ją powiesić, starszy model również tego nie miał. A szkoda bo w suszarce bardzo mi się to przydaje.
Po pierwszym użyciu napiszę tylko tyle, że super prostuje włosy. Wcześniej prostowałam na 220 lub 200° żeby włosy były proste, natomiast teraz przy 160 udało mi się uzyskać taki efekt. Cena tego modelu sięga nawet do 230 zł, mi udało się kupić za 160 zł. Zdecydowanie mogę ją polecić i mam nadzieję, że po dłuższym czasie moje zdanie się nie zmieni. Może ktoś z Was ją ma i używa dłuższy czas? Jak wrażenia?
Pogoda nie rozpieszcza, ale chciałam życzyć Wam udanej i słonecznej majówki!:)
jaka ładna! ja swoją prostownicę mam już kilka lat i chętnie wymieniłabym na nową :D
OdpowiedzUsuńNa pierwszy rzut oka wygląda świetnie! Najwazniejsze że się sprawdza:)
OdpowiedzUsuńnice post dear :)
OdpowiedzUsuńhave a great week :)
http://itsmetijana.blogspot.rs/
Nie pamiętam kiedy ostatni raz używałam prostownicy :D
OdpowiedzUsuńMnie kusi ta nowość Philipsa,jednak ta też jest kuszącą opcją.Musze porównać obie:)
OdpowiedzUsuńPrzydałaby mi się prostownica, moja ma już tyle lat.. ;D
OdpowiedzUsuńJa także mam prostownicę Remingtona i bardzo ją lubię :)
OdpowiedzUsuń